..

..

Goscie

piątek, 20 listopada 2015

Mala pszczolka ... :)

Kupilam kiedys taka slodka Kelly/ Shelly i dopiero jak przyjechala zobaczylam ze ktos jej wygolil cale wlosy z tylu... Bylam troche zla bo sama jak sprzedaje cos uszkodzonego to opisuje to dokladnie i nie oczekuje nie wiadomo jakich sum od sprzedazy. W kazdym razie laluni wyskubalam resztke pozostalych wlosow i zrobilam jej wloczkowy reroot. Buzie mialam rowniez przemalowac ale jak narazie nie znalazlam czasu na ta operacje ;)

Mam nadzieje ze Wam sie spodoba :) Pozdrowienia :)



17 komentarzy:

  1. ... no i proszę, jaką masz teraz cudną pszczółkę :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam pojęcia jak wyglądała w oryginale ale nie wydaje mi się żeby lepiej, taka jak teraz jest absolutnie perfekcyjna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Zurineczką! Teraz jest doskonała!

      Usuń
  3. Jakie słodkie wspomnienie lata :-) No, to mnie przekonałaś, muszę poeksperymentować z włóczką, efekt nawet na takim małym łebku jest bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprobuje koniecznie :) Super sie robilo i nawet szybko :)

      Usuń
  4. Śliczności, prawdziwa z niej pszczółka Maja.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie domyśliłabym się że włosy nie fabryczne, bardzo fajnie ci wyszła, miła z niej pszczółka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Reroot wloczka jest bardzo latwy do zrobienia i rzeczywiscie efekt calkiem zadowalajacy :)

      Usuń
  6. awwwww!!!! Słodziusieńka!!!!!!:)))))))
    Też nie lubię, jak ktoś ukrywa wady przy sprzedaży, albo nie mówi po prostu o nich. Ostatnio miałam taką sytuację, że znalazłam na sprzedaż bardzo tanio gołą hula barbie. (Rozpoznałam, bo widziałam ją u Ciebie:)) Chciałam ją sobie kupić w prezencie gwiazdkowym, ale najpierw się skontaktowałam i zapytałam, czy nic jej nie dolega, czy ma niepowyrywane włosy i stawy działające i okazało się że jednak nie była w porządku, a w jej opisie nic nie było o uszkodzeniach. Obeszłam się więc smakiem:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :)

      No ja wlasnie w taki sposob nabawilam sie kilku lalek. Niedawno znalazlam znow interesujaca lalke ale zdjecie bylo niewyraznie.Poprosilam wiec o dodatkowa fotke samej glowy no i okazalo sie ze lalka ma wycieta grzywke przy samej czaszce. lalka mi sie podobala i moglabym ja wziasc i zrobic reroot ale moja propozycje obnizki ceny nie spodobala sie sprzedajacej...odmowila i czeka na nastepna ofiare,ktora kupi bez prosnby o detale. Buziaki

      Usuń
  7. Jaki uroczy maluszek. Świetny pomysł z tymi włosami . Teraz wygląda jak Maja.
    Też bym była zła gdyby zamówiona lalka nie miała części włosów. Właśnie przez takich sprzedawców nie kupuję przez internet.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) No niestety ludzie sa rozni. Ja te uszkodzone ,ktore kupilam za dosc wysoka cene sprzedaje teraz na OOAK albo czesci zamienne ale sa ludzie ,ktorzy ciagle ukrywaja takie rzeczy.Robia niewyraznie zdjecia albo wrecz chca za zmasakrowana lalke z 10 euro...

      Czasami tez mi sie odniechciewa ale dla mnie internet to najlepszy sposob zakupu fajnej lalki ...poza tym zawsze mozna poprosic o dodatkowe zdjecie...czlowiek uczy sie na bledach ;) Pozdrowienia

      Usuń

Bardzo dziekuje za odwiedziny i kazde mile slowo komentarza :*